Nie od dziś wiadomo, że dzieciaki mają mega wyobraźnię i do świetnej zabawy wcale nie potrzebują wypasionych zabawek. Potrafią świetnie się bawić wykorzystując wszystko to, co dorosłym wydaje się banalnym przedmiotem codziennego użytku. A im mniejszy Maluszek tym chyba ciekawsze może być absolutnie wszystko. Pieluszka, opakowanie po chusteczkach, butelka z wodą, a nawet własne ubranko. Najważniejsze to móc tego wszystkiego dotykać małymi rączkami! :)
W pewnym momencie swojego życia Maluchy odkrywają lusterka i zazwyczaj bardzo lubią się w nich przeglądać. Nasz Synek bawiąc się zabawką z małym lusterkiem odkrył także zabawę polegającą na puszczaniu zajączków ;) Obserwowanie jego buzi zaciekawionej na widok jasnej plamki biegającej po meblach i ścianach - BEZCENNE!
A wczoraj po naszym domu latały bańki. Bąbelki, które pękają kiedy się ich dotyka - to jest dopiero zabawa! Teraz musimy pokazać Synkowi bańki większe od Niego :)
piątek, 10 grudnia 2010
środa, 8 grudnia 2010
wykończ misia
Każdy Mały Człowieczek powinien mieć swojego misia. A najlepiej kilka! Miś jest przecież najlepszym przyjacielem Maluchów, to chyba jasne jak słońce. Nasz Synek uwielbia misie, które już posiada i z równym entuzjazmem podchodzi do każdego nowego misiowego przyjaciela. Pozostał niewzruszony jedynie na widok zakopiańskiego niedźwiedzia, który zaczepiał Mamę i Tatę na Gubałówce. Co tu dużo mówić - spotkanie z tym niedźwiedziem słodko przespał :) Ale już niedźwiadka, którego wczoraj wieczorem dostał od Cioci Wioli i Wujka Tomka od razu radośnie złapał za łapkę i nie wypuszczał!
Misie rozśmieszają, pocieszają, ogrzewają i chronią Maleńkiego Człowieczka. Są świetnym towarzyszem zabaw i sprawiają, że dzieciakom jest po prostu weselej. A jak wesoło musi być Maluszkowi kiedy takiego misia zrobi (prawie) sam!
"Wykończ misia" to świetna seria dająca możliwość stworzenia własnego misia - dostępna na boskasteddies.com. Wybieramy zestaw startowy, a reszta jest już kwestią wyobraźni naszego Malucha lub Rodzica, jeśli Maluszek jest naprawdę maleńki :) "Wykończony" miś może być grzeczną przytulanką lub małym łobuziakiem, patrzeć na świat szeroko otwartymi oczami lub wiecznie przysypiać, być grzeczny i ułożony albo łazić po drzewach z plastrami i bandażami na łapkach ;) Niepowtarzalny miś i fajna zabawa w jednym!
Misie rozśmieszają, pocieszają, ogrzewają i chronią Maleńkiego Człowieczka. Są świetnym towarzyszem zabaw i sprawiają, że dzieciakom jest po prostu weselej. A jak wesoło musi być Maluszkowi kiedy takiego misia zrobi (prawie) sam!
"Wykończ misia" to świetna seria dająca możliwość stworzenia własnego misia - dostępna na boskasteddies.com. Wybieramy zestaw startowy, a reszta jest już kwestią wyobraźni naszego Malucha lub Rodzica, jeśli Maluszek jest naprawdę maleńki :) "Wykończony" miś może być grzeczną przytulanką lub małym łobuziakiem, patrzeć na świat szeroko otwartymi oczami lub wiecznie przysypiać, być grzeczny i ułożony albo łazić po drzewach z plastrami i bandażami na łapkach ;) Niepowtarzalny miś i fajna zabawa w jednym!
wtorek, 7 grudnia 2010
oprócz błękitnego nieba...
Zakopane poza sezonem to świetny pomysł na przedłużony weekend z Maleńkim Człowieczkiem. Zwłaszcza jeśli miasto wita nas pięknym słońcem i bezchmurnym niebem, a w tle widać bajecznie zaśnieżone góry. W takich okolicznościach przyrody nasz Synek rozpoczął zdobywanie szczytów! Był na Gubałówce i na Kasprowym Wierchu, który aktualnie stanowi Jego rekord pod względem wysokości nad poziomem morza ;) Co istotne Gubałówka z całą pewnością działa na Maluszki inspirująco! Po kilku godzinach spędzonych na Gubałówce nasz Synek USIADŁ. Ot tak, jak gdyby siedzenie było najbardziej naturalną pozycją w Jego dotychczasowym życiu. Usiadł i po chwili ODKRYŁ SWOJE STOPY :)
Mama i Tata odkryli zaś na Krupówkach restaurację Dobra Kasza Nasza (dobrakaszanasza.pl). A właściwie odkryli ją Dorota i Piotrek, a następnie nam ją polecili. A my polecamy ją gorąco kolejnym poszukującym pysznego jedzenia w tych okolicach! Próbowaliśmy z czwórką znajomych sześciu różnych dań z kaszą i wszystkie sześć smakowało wyśmienicie! Do tego stopnia, że obudziła się w nas wszystkich kulinarna miłość do kaszy. U nas kasza jaglana i gryczana już czekają na przygotowanie :)
A Maluchom poszukującym noclegu w Zakopanem (i ich Rodzicom) polecamy pensjonat Orla Perć (pensjonat-zakopane.pl). Przytulne pokoje, miła atmosfera, a na korytarzu wygodne kanapy przy malowniczo zaśnieżonym wielkim oknie :)
Podsumowując - pierwszy kilkudniowy wyjazd z Synkiem oficjalnie uznajemy za super udany!
Mama i Tata odkryli zaś na Krupówkach restaurację Dobra Kasza Nasza (dobrakaszanasza.pl). A właściwie odkryli ją Dorota i Piotrek, a następnie nam ją polecili. A my polecamy ją gorąco kolejnym poszukującym pysznego jedzenia w tych okolicach! Próbowaliśmy z czwórką znajomych sześciu różnych dań z kaszą i wszystkie sześć smakowało wyśmienicie! Do tego stopnia, że obudziła się w nas wszystkich kulinarna miłość do kaszy. U nas kasza jaglana i gryczana już czekają na przygotowanie :)
A Maluchom poszukującym noclegu w Zakopanem (i ich Rodzicom) polecamy pensjonat Orla Perć (pensjonat-zakopane.pl). Przytulne pokoje, miła atmosfera, a na korytarzu wygodne kanapy przy malowniczo zaśnieżonym wielkim oknie :)
Podsumowując - pierwszy kilkudniowy wyjazd z Synkiem oficjalnie uznajemy za super udany!
czwartek, 2 grudnia 2010
nieoceniona kostka brukowa
Nasz Maleńki Człowieczek do wielkich śpiochów nie należy. Na razie! Wierzymy, że już niedługo ulegnie to zmianie. W końcu to MY jesteśmy jego Rodzicami, a my sen lubimy bardzo ;) Tymczasem ktokolwiek twierdzi, że kilkutygodniowe niemowlęta przesypiają większość dnia najwyraźniej nie poznał naszego Synka... Nasz Maluszek do zaśnięcia od zawsze potrzebował wyjątkowych warunków, a spanie ogólnie rzecz ujmując nie było dla Niego specjalnie pociągające :) Wspaniałym wynalazkiem okazały się spacery po kostce brukowej! Na kostce brukowej Synek zasypia po prostu momentalnie, a Mama i Tata wciąż zastanawiają się nad ułożeniem jej w przedpokoju zamiast zwykłej, gładkiej, drewnianej podłogi ;)
Rozpoczęła się pierwsza prawdziwa zima w życiu naszego Synka i już dokonaliśmy odkrycia. Wspaniałą okolicznością do spania są też spacery po zaśnieżonych chodnikach! Jest fantastycznie nierówno, a w dodatku to chłodne powietrze... No bo kto nie woli sobie pospać na mrozie zamiast w ciepłym łóżeczku? No kto? ;)
Rozpoczęła się pierwsza prawdziwa zima w życiu naszego Synka i już dokonaliśmy odkrycia. Wspaniałą okolicznością do spania są też spacery po zaśnieżonych chodnikach! Jest fantastycznie nierówno, a w dodatku to chłodne powietrze... No bo kto nie woli sobie pospać na mrozie zamiast w ciepłym łóżeczku? No kto? ;)
środa, 1 grudnia 2010
lubimy przyrodę
Lubimy przyrodę i to bardzo! Lubimy góry, wodę, lasy i zwierzaki. A planując wyjazd weekendowy czy wakacyjny często szukamy jakiegoś miejsca na odludziu, gdzie możemy cieszyć się ciszą, przyrodą, widokami... Nie możemy się już doczekać chwili, kiedy pokażemy Synkowi śnieg w górach. Bo czy góry nie są najfajniejszym miejscem do zachwycania się śniegiem? ;) W tym roku ulepimy w górach bałwana DLA Synka, ale w przyszłym już RAZEM z Synkiem!
Myślimy też o kolejnych miejscach, do których zabierzemy naszego Maleńkiego Człowieczka, bo pokazywanie Mu świata jest jeszcze fajniejsze niż było odkrywanie świata samemu. A pierwszy pomysł podróży, w jaką pojedziemy we Trójkę przyszedł nam do głowy kiedy Synek miał zaledwie kilka dni :) Już wtedy pomyśleliśmy, że wiosną koniecznie musimy pokazać Mu rozlewiska Biebrzy, które odkryli przed nami Karolina i Marcin. No i oczywiście nasze ulubione łosie leniwie spacerujące po okolicznych lasach. A tak prawdę mówiąc Synku, już tam z nami raz byłeś, a łoś przechadzał się parę metrów od Ciebie ;)
Myślimy też o kolejnych miejscach, do których zabierzemy naszego Maleńkiego Człowieczka, bo pokazywanie Mu świata jest jeszcze fajniejsze niż było odkrywanie świata samemu. A pierwszy pomysł podróży, w jaką pojedziemy we Trójkę przyszedł nam do głowy kiedy Synek miał zaledwie kilka dni :) Już wtedy pomyśleliśmy, że wiosną koniecznie musimy pokazać Mu rozlewiska Biebrzy, które odkryli przed nami Karolina i Marcin. No i oczywiście nasze ulubione łosie leniwie spacerujące po okolicznych lasach. A tak prawdę mówiąc Synku, już tam z nami raz byłeś, a łoś przechadzał się parę metrów od Ciebie ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

